(function() { if(typeof jQuery == 'undefined') return; jQuery(function($) { if($.fn.squeezeBox) { $( 'a.modal' ).squeezeBox({ parse: 'rel' }); $( 'img.modal' ).each( function( i, el ) { $(el).squeezeBox({ handler: 'image', url: $( el ).attr( 'src' ) }); }) } else if(typeof(SqueezeBox) !== 'undefined') { $( 'img.modal' ).each( function( i, el ) { SqueezeBox.assign( el, { handler: 'image', url: $( el ).attr( 'src' ) }); }); } function jModalClose() { if(typeof(SqueezeBox) == 'object') SqueezeBox.close(); else ARK.squeezeBox.close(); } }); })(); jQuery(function($){ $(".hasTooltip").tooltip({"html": true,"container": "body"}); });

Oświadczenie Federacji Suplementów

Federacja Suplementów w imieniu swoich członków pragnie ustosunkować się do raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) p.t. „Dopuszczanie do obrotu suplementów diety” opublikowanego 9 lutego br dotyczącego wyników kontroli urzędów nadzorujących rynek suplementów.

Zgadzamy się z wnioskiem NIK, że rynek suplementów wymaga uporządkowania, w tym regulacji prawnych, jak również działań edukacyjnych. To prawda, że przeciętny konsument ma niewielką wiedzą na temat suplementów, którą na ogół czerpie z przekazów reklamowych (które nie zawsze spełniają kryteria etyczne).

onadto prawdą jest, że zdarzają się nieuczciwi producenci, a co za tym idzie do obrotu trafiają produkty jakościowo odbiegające od właściwych standardów, które powinny spełniać preparaty trafiające do rąk konsumenta. Z ubolewaniem stwierdzamy, że od kilku lat zdrowie i życie pacjentów stało się przedmiotem zainteresowania nieuczciwych grup, których działalność obejmuje także fałszerstwa suplementów diety. Jednakże zwracamy uwagę, że w większości są to zafałszowania celowe i wprowadzanie konsumentów w błąd przez podmioty dla których głównym kanałem dystrybucji niebezpiecznych produktów są niezarejestrowane w Polsce strony internetowe. Niestety praktyka oraz sam raport NIK na stronie 12 i 13 wskazują, że w wielu przypadkach oferowane w tym kanale preparaty są nie tylko niewiadomego pochodzenia, ale, jak pokazuje raport NIK, mogą stanowić poważne zagrożenie dla życia i zdrowia pacjentów. Znamiennym jest fakt, że podmioty oferujące tego typu wątpliwe jakościowo preparaty z góry zakładają krótkotrwałą działalność nastawioną na maksymalny zysk kosztem wprowadzania w błąd konsumentów.

Jako przedstawiciele producentów, dla których zdrowie Polaków jest szczególnie ważne, uważamy, że Główny Inspektor Sanitarny, Państwowe Powiatowe Inspekcje Sanitarne oraz Państwowa Inspekcja Handlowa powinny dysponować zapleczem legislacyjnym oraz kadrowym umożliwiającym im właściwe zapanowanie nad 'szarą' strefą rynku. Naszym zdaniem instytucje państwa powinny się szczególnie skupić nad rozwiązaniem problemu obrotu preparatami w Internecie, który w naszej ocenie jest nie tylko prawdziwym zagrożeniem dla zdrowia i życia konsumentów, ale również godzi w wizerunek producentów, którzy wytwarzają swoje produkty w wysokich standardach. Jako branża chcemy być postrzegani, jako jeden z ważnych i innowacyjnych segmentów polskiej gospodarki.

Federacja Suplementów skupia polskie firmy, które widzą celowość wypracowania prawidłowych rozwiązań dla branży suplementów i zdecydowanie chcą w tym współuczestniczyć. Naszym nadrzędnym celem zawsze było i będzie zdrowie i dobro konsumenta.

Federacja Suplementów wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym oraz organizacjami pozarządowymi reprezentującymi konsumentów oraz farmaceutów, przygotowała szereg działań mających przeciwdziałać niepożądanym zdarzeniom, jak m.in. niezgodna z deklaracją na opakowaniu jakość suplementów, nieetyczne reklamy czy wykorzystywanie braku wiedzy konsumentów. Deklarujemy chęć prowadzenia akcji edukacyjnych oraz wspólnego inicjowania zmiany w regulacjach prawnych.

W styczniu zainicjowaliśmy i tworzymy grupę ds. jakości, której celem jest wypracowanie skutecznych narzędzi do kontroli jakości suplementów i przeciwdziałanie ich fałszowaniu. Pierwsze spotkanie odbędzie się 21 lutego br. Do zespołu zaprosiliśmy przedstawicieli świata nauki i praktyki. Jego członkami są  m.in. prof. Jacek Łukaszkiewicz - z Katedry Biochemii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Stefan Tyski  - kierownik Zakładu Mikrobiologii Farmaceutycznej Warszawskiego Uniwesytetu Medycznego, dr n. med. Igor Łoniewski – lekarz,  Katedra Farmakologii Pomorskiej Akademii Medycznej, mgr Barbara Jękot - sekretarz Naczelnej Izby Aptekarskiej i prezes Okręgowej Izby Aptekarskiej w Krakowie, dr Łukasz Kutrzeba - dyrektor Instytutu Jakości Jagiellońskiego Centrum Innowacji.

Federacja Suplementów w styczniu przedstawiła instytucjom państwowym propozycje rozwiązań mających na celu ograniczenie nieetycznych lub wprowadzających w błąd przekazów reklamowych z niezależnym arbitrażem przy organizacji reprezentującej konsumentów. Kryteria dotyczące ograniczenia reklamy zostały przedstawione GIS, UOKiK oraz Ministerstwu Zdrowia i są przedmiotem dialogu branży z decydentami. Jako organizacja branżowa zapewniamy, że firmy będące członkami naszej Federacji, są otwarte na wszelkie sugestie i uwagi.

Wspólnie z Głównym Inspektorem Sanitarnym podjęliśmy działania edukacyjne, których celem jest przybliżenie konsumentom tematu suplementacji. Wynikiem prac jest poradnik dla konsumentów, który planujemy bezpłatnie dystrybuować. W przygotowaniu są liczne materiały edukacyjne tworzone we współpracy z wybitnymi farmaceutami i lekarzami, a także specjalistami w zakresie żywienia człowieka. 

Niepokoi nas jednak sposób, w jaki raport NIK został opracowany. Ocenia on pracę urzędów nadzorujących branżę suplementów pokazując jednostkowe przykłady. Nie zgadzamy się również na retorykę prezentowania wyników raportu, która sugeruje negatywny wpływ suplementów na życie i zdrowie Polaków. Sytuacje, w których suplementacja może być niekorzystna stanowią zaledwie margines całości rynku suplementów, niestety rynek suplementów bywa oceniany przez pryzmat tych marginalnych zdarzeń. Powszechne natomiast są sytuacje, w których suplementacja jest wskazana, a nawet konieczna, co przyznają dietetycy, a również sami lekarze. 

Raport NIK jest kolejnym dowodem na to, że suplementy diety wymagają ko-regulacji. Nie pomijając jednostkowych negatywnych zdarzeń, apelujemy jednak o przedstawianie suplementów diety jako produktów o korzystnym działaniu na zdrowie polskich konsumentów.